27. HASCO-LEK WROCŁAW MARATON
27. HASCO-LEK WROCŁAW MARATON
Organizatorzy Maratonu Wrocławskiego mogli być bardzo usatysfakcjonowani. Padł rekord frekwencji i to pobity bardzo znacząco. Do biegu zgłosiło się około 2 tys. zawodników, z których do mety dotarło 1733. W zeszłym roku metę osiągnęło 1042 biegaczy. Od początku ton rywalizacji nadawali trzej biegacze: Kenijczycy Julius Kilimo i Wilfred Cheserek (zwyciężył we Wrocławiu w 2007 roku) oraz Ukrainiec Taras Salo. Pierwszy nie wytrzymał tempa ukraiński biegacz i około 30 km został za Kenijczykami. Faworytem rywalizacji był Klimo, który w tym sezonie biegał już poniżej 2:12 (Cracovia Maraton). Statystyki się nie myliły i chwilę po Ukraińcu został w tyle również Wilfred Cheserek.
Przez nikogo nie atakowany Klimo nie forsował już tempa biegu, a jego przewaga i tak rosła. Metę minął z czasem 2:16:59, gorszym o 3,5 minuty od rekordu trasy. Z takiego obrotu sprawy na pewno zadowoleni byli pozostali uczestnicy, ponieważ główna nagroda - samochód osobowy marki Ford Fiesta - został rozlosowany wśród wszystkich, którzy ukończyli maraton. Szczęśliwym zwycięzcą został Tomasz Kufel z Zielonej Góry (3:01:38).
Julius Klimo musiał się zadowolić regulaminową kwotą 6 tys. złotych. Drugi był Wilfred Cheserek (02:18:31) - zainkasował 3 tys. złotych, a trzeci Taras Salo(02:19:13) dostał 2 tys. złotych.
Wśród kobiet zwyciężyła Ludmiła Szelest z Ukrainy (02:57:18). Pozostałe panie nie były w stanie złamać bariery 3 godzin. Druga była Antonina Rychter (03:00:18 ) ze Szczecinka. Trzecie miejsce zajęła Agnieszka Malinowska-Sypek (03:02:18) z Warszawy. Ukrainka za zwycięstwo otrzymała 2,5 tys. złotych.
Co prawda zwycięzca narzekał na chłód podczas biegu, ale wielu startujących uznało, że warunki pogodowe były bardzo dobre, aby osiągać wartościowe rezultaty. Organizatorzy już zapraszają na przyszłoroczną edycję licząc, że również padnie rekord frekwencji. W czasie 6 godzin zmieścili się wszyscy uczestnicy programu „I Ty możesz zostać maratończykiem". W tej grupie, liczącej 60 osób, najlepiej pobiegli: Justyna Jędro (kobiety), Dariusz Szwedo (mężczyźni).
Pierwszy bieg rodzinny „NATUR KAPS MILA OLIMPIJSKA" przyciągnął ponad 1300 amatorów biegania.
Maratonczyk.pl, 13 września 2009
Przez nikogo nie atakowany Klimo nie forsował już tempa biegu, a jego przewaga i tak rosła. Metę minął z czasem 2:16:59, gorszym o 3,5 minuty od rekordu trasy. Z takiego obrotu sprawy na pewno zadowoleni byli pozostali uczestnicy, ponieważ główna nagroda - samochód osobowy marki Ford Fiesta - został rozlosowany wśród wszystkich, którzy ukończyli maraton. Szczęśliwym zwycięzcą został Tomasz Kufel z Zielonej Góry (3:01:38).
Julius Klimo musiał się zadowolić regulaminową kwotą 6 tys. złotych. Drugi był Wilfred Cheserek (02:18:31) - zainkasował 3 tys. złotych, a trzeci Taras Salo(02:19:13) dostał 2 tys. złotych.
Wśród kobiet zwyciężyła Ludmiła Szelest z Ukrainy (02:57:18). Pozostałe panie nie były w stanie złamać bariery 3 godzin. Druga była Antonina Rychter (03:00:18 ) ze Szczecinka. Trzecie miejsce zajęła Agnieszka Malinowska-Sypek (03:02:18) z Warszawy. Ukrainka za zwycięstwo otrzymała 2,5 tys. złotych.
Co prawda zwycięzca narzekał na chłód podczas biegu, ale wielu startujących uznało, że warunki pogodowe były bardzo dobre, aby osiągać wartościowe rezultaty. Organizatorzy już zapraszają na przyszłoroczną edycję licząc, że również padnie rekord frekwencji. W czasie 6 godzin zmieścili się wszyscy uczestnicy programu „I Ty możesz zostać maratończykiem". W tej grupie, liczącej 60 osób, najlepiej pobiegli: Justyna Jędro (kobiety), Dariusz Szwedo (mężczyźni).
Pierwszy bieg rodzinny „NATUR KAPS MILA OLIMPIJSKA" przyciągnął ponad 1300 amatorów biegania.
Maratonczyk.pl, 13 września 2009







